Mit motywacji

Motywacja działa dobrze jako zapalnik, a źle jako paliwo. Pierwsze tygodnie z nią jest łatwo: nowy karnet, nowe buty, entuzjazm. Potem przychodzi deszczowy czwartek, po którym praca była dłuższa, a motywacja jest w łóżku. To nie porażka charakteru, tylko normalna kolej rzeczy.

Osoby, które trenują latami, nie mają więcej motywacji niż inni. Mają po prostu mniej miejsc decyzyjnych między myślą o treningu a samym treningiem.

System zamiast motywacji

System to konkretne dni i godziny, zapisane w kalendarzu jak spotkanie. Nie decyzja codziennie na nowo, tylko domyślne ustawienie: poniedziałek, środa, piątek, po pracy, przed kolacją. Gdy trening jest w kalendarzu, pytanie nie brzmi czy, tylko co na dziś.

Do systemu dochodzi rezerwacyjność: jeśli nie dasz rady w poniedziałek, przesuwasz na wtorek, nie odpuszczasz. Osoby z systemem robią 140 treningów w roku. Osoby z motywacją robią 40, a potem zaczynają od nowa co kwartał.

Obniżenie bariery wejścia

Najtrudniejszy moment to nie sam trening, tylko decyzja o wyjściu z domu. Im mniej tarcia między intencją a działaniem, tym większa szansa, że pójdziesz. Przygotuj torbę wieczorem, wybierz klub po drodze do domu zamiast przez pół miasta, trzymaj buty przy drzwiach.

Lokalizacja to nie przypadek: klub przy Marszałkowskiej wybierają często ci, którzy przechodzą obok w drodze z pracy. Gdy siłownia jest po drodze, wymówka trzeba wymyślić, a nie szukać.

Postęp jako paliwo

Nic nie trzyma motywacji tak jak widoczny progres. Notuj treningi, rób pomiary składu ciała co kilka tygodni, fotografuj obciążenia. Gdy wykres idzie w górę, siłownia nie potrzebuje motywacji. Gdy stoi w miejscu, to sygnał do zmiany planu, nie do rzucenia.

I jeszcze jedno: trenuj z innymi raz na jakiś czas. Zajęcia grupowe lub partner do treningu dodają odpowiedzialność społeczną, która działa lepiej niż wewnętrzne zobowiązanie do siebie samego.

W skrócie

  • Motywacja to zapalnik, nie paliwo. System trzyma treningi w słabe dni.
  • Stałe dni i godziny w kalendarzu usuwają codzienną decyzję.
  • Mniej tarcia między intencją a działaniem to więcej wykonanych treningów.
  • Widoczny progres to najlepsze źródło motywacji w dłuższej perspektywie.